Dodaj komentarz

Najgłośniejsze transfery “Królewskich” ostatnich lat – cz.2

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią przedstawię drugą część „Królewskich” transferów Realu Madryt w ciągu ostatnich kilku lat. Czy z biegiem lat działacze stołecznego zespołu zmądrzeli w selekcji piłkarzy?

 W tym samym roku co opisani w ostatnim wpisie Sneijder czy Drenthe przyszedł Christoph Metzelder z Borussii Dortmund, ale pobytu w Hiszpanii nie będzie wspominał najlepiej. Po spędzeniu trzech lat w zespole „Galacticos” wrócił do kraju, jednak w Schalke Gelsenkirchen nie odzyskał dawnej formy i z czasem przestał być powoływany do reprezentacji. Dziś jest zaledwie solidnym obrońcą. Javier Saviola (na zdjęciu po lewej) także dołączył do ekipy w 2007 roku i jako kolejny nie przebił się do wyjściowego składu. Po dwóch latach gry został za pięć milionów euro sprzedany do Benfiki Lizbona, gdzie gra do dziś bez większego blasku. Kolejnym Argentyńczykiem sprowadzonym po Savioli był Gabriel Heinze. Długowłosy stoper lub boczny obrońca przyszedł z Manchesteru United i przez dwa lata występów na „Santiago Bernabeu” miał często miejsce w składzie, jednak formy z pobytu w Manchesterze odzyskać już nie mógł. W 2009 roku oddano go do Marsylii, a dziś gra w AS Roma.

Pięć lat temu Sampdoria Genua wydobyła kolejny „zmarnowany” talent, Antonio Cassano. Włoch nie zachwycał od czasu transferu do Realu w 2006 roku, stąd bez większego żalu się z nim rozstano. Na dzień dzisiejszy gra w Milanie, a na Euro 2012 pokazał się z dobrej strony, mimo iż strzelił tylko jednego gola dla „Squadra Azzurra”.

Oprócz Cassano klub opuścili tak znaczący dla Realu w ostatnich latach piłkarze jak David Beckham, Roberto Carlos czy Ivan Helguera. Hiszpan zakończył karierę rok po odejściu z „Galacticos”, Brazylijczyk skończył niedawno karierę w Anżi Machaczkała, a Beckham gra w LA Galaxy w amerykańskiej Major League Soccer. W ich miejsce sprowadzono Emersona, Cicinho, Marcelo, Pepe i Roberto Soldado. Dwaj pierwsi okazali się rozczarowaniami, ale Marcelo i Pepe do dziś są ważnymi ogniwami w ekipie dzisiejszego coacha Realu, Jose Mourinho. Soldado (na zdjęciu po prawej) został nierozważnie sprzedany do Getafe rok później. Napastnik stanowi dziś o sile Valencii i był faworytem do wyjazdu na Euro, jednak Vicente del Bosque nie powołał snajpera.

W 2008 roku sprowadzony został Rafael van der Vaart z niemieckiego Hamburgera SV. Holender nie spłacił, jednak zaufania i po dwóch latach sprzedany został do angielskiego Tottenhamu, gdzie gra do dziś. Reprezentant „Oranje” mimo powrotu do formy w Anglii nie może odzyskać dawnego blasku z chociażby Ajaxu czy HSV. Za 27 milionów sprowadzony został Klaas-Jan Huntelaar z Ajaxu Amsterdam. Holenderski napastnik jako kolejny nie spełnił oczekiwań mimo bicia strzeleckich rekordów w Eredivisie co było największą reklamą do ściągnięcia go do Madrytu i po roku sprzedany został do Milanu za 15 milionów euro. W Mediolanie także nie mógł odzyskać formy i dopiero przeprowadzka do Schalke sprawiła iż egzekutor odżył. W ostatnim sezonie zdobył koronę króla strzelców Bundesligi.

Jutro weźmiemy pod lupę trzecią i ostatnią część „Królewskich” transferów.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: